Hello everyone.Nic się nie działo, więc nie pisałam. :) No, ale przepraszam. Trochę osób pisało, żebym nie zawieszała bloga. Więc tak, jak przeczytałaś/eś chociaż 1 zdanie w tym poście, to proszę Cię skomentuj. Chcę wiedzieć ile osób wgl. to czyta, to dla mnie ważne.
A więc, niedziela.. Wstałam o 10:30, bo tata mnie obudził. Pytał się czy chcę zarobić 20 kr (koron) zmywając naczynia. >.< Oczywiście nie zgodziłam się. Nie chciało mi się już spać, to wstałam i poszłam do łazienki. Umyłam twarz i poprawiłam włosy. Później pooglądałam telewizję i tata zrobił śniadanie. Zjadłam 2 kanapki z serem żółtym i pomidorem. :3 Następnie poszłam wziąć prysznic i umyć włosy. W łazience siedziałam powyżej 1 godz. Za niedługo mięliśmy jechać do Mc donalda, więc poszłam do pokoju się ubrać. Ubierałam się, słuchałam muzyki i gadałam z plakatem Harry'ego Styles'a. <ok> Około 1 godz później pojechaliśmy. Jednak najpierw do sklepu. *o* Mój starszy brat kupił sb buty, ja i tata. Po zakupach pojechaliśmy do Mc'a. Zamówiłam standardowo czinsburgera <xd>, małe frytki i małą colę, którą do końca nie wypiłam. :< A i jedzenie zamówiłam sama po angielsku. *_________* W Mc donaldzie, siedzieliśmy jeszcze z godz. i pojechaliśmy do domu.
Po drodze udało mi się kilka zdjęć zrobić.

haha, takie tam w windzie. xd

nowe buty, kupione dzisiaj, z ćwiekami. *.*

jestę fotografę.

z drugiej str. xd

sweter, który kupiłam chyba tydz. temu. ;d

bluzka galaxy, kupiłam kilka dni temu. ;d

miszcz.


tył Mc'a. :d
To na tyle...
BŁAGAM O KOMENTARZE. ;__;
Love u all.
/Faworek. xoxo